lovely praha memories

By followingcaminho

December 29, 2010

Category: Uncategorized

1 Comment »

Being at home for a month and a half I slowly start missing being on the road! I terribly miss Prague – my favourite European city. In fact I haven’t been to Czech Republic this year… For the first time in five consecutive years! It feels so weird…

Exactly three years ago I was spending last days of 2007 in Prague. It was cold and snowy yet the Czech capital was teeming with life! Rivers of tourists on Charles Bridge, Václavské náměstí and Hradčany. Happy families enjoying winter walks on Kampa. Some heavy metal club, some newly born tea room…

In June 2010 the travel publishing company “Bezdroża” announced a contest for a travel story. The theme was: Why is it worth going to…? And the places to be chosen from were: Rome, Prague, Barcelona, Paris, Budapest, the coast of Croatia, Slovenia & Montenegro. I decided to take part in the contest and I chose Prague. I didn’t write about tourist spots, nor famous monuments and churches. My story came from my heart. I attached the file, sent the e-mail and… forgot about it.

Few weeks later my Italian host Simone had to laugh a lot when he saw me running from one room to another in his apartment in Genova screaming and jumping from joy.
I won the contest!

*

I’m posting my winning story below. It’s written in Polish but I’m sure those who really wanna know what’s it all about will find the way!
Enjoy!

*

Dlaczego warto pojechać do Pragi?

Są miejsca magiczne, które kocham bezwarunkowo. Miejsca, do których często wracam. Miejsca, do których sama droga, sam proces podróży jest radością. Jednym z takich miejsc jest Praga – złota stolica Czech.

Praga była jedną z moich pierwszych miłości, jeszcze na długo przed tym, zanim sama zaczęłam podróżować z dużym plecakiem i wyciągniętym kciukiem. Te cudownie kolorowe uliczki, niezliczone kramy na Václavskim Náměstí, widok na panoramę miasta z Hradczan i unosząca się w powietrzu bohema – kilka na pozór zwyczajnych składników, które jednak w połączeniu stanowiły niezwykle intensywny i wyborny wywar.

Z czasem do tego wywaru przyszło mi dorzucić kolejne ingrediencje – słynne czeskie piwo i smažený sýr, spacery nad brzegiem Wełtawy, leniuchowanie w słońcu na Kampie, podziwianie Pragi z Petřina i Žižkova, liczenie bobasów na wieży telewizyjnej, dopingowanie na Moście Czechowa przyjaciela, biorącego udział w corocznym biegu miejskim, wieczorny wypad na ciepły korzenny napój do Klubu Podróżników, noc spędzoną w samochodzie amerykańskiego żołnierza, który nadrobił 300km żeby bezpiecznie podrzucić do Czech zagubioną pod Norymbergą autostopowiczkę, przemiłą pogawędkę z panami z malutkiej, acz urokliwej galerii w którejś z wąskich bocznych uliczek, no i w końcu pierwsze, niewinne zauroczenie…

Od samego początku Praga stała się dla mnie synonimem podróży sentymentalnej. Miejscem, do którego warto się wybrać nawet na kilka godzin, by zgubić się w labiryncie uliczek prowadzących do Mostu Karola, podziwiać secesyjne budynki, wzdłuż których pewnie nie raz przechadzał się Alfons Mucha, dokładnie przestudiować topografię dzielnicy żydowskiej, czy pojechać na Vyšehrad, by zobaczyć hrad i cmentarz, na którym pochowano wielkich Czechów.

Wartości Pragi nie da się zmierzyć w atrakcjach turystycznych, ani muzeach. To miasto, które przyjmuje cię z otwartymi ramionami i nie żąda niczego w zamian, bo wie, że znajdziesz choć jeden powód, by ją pokochać. Bezwarunkowo.

Advertisements

One Response to “lovely praha memories”

  1. […] Lovely capital of Czech Republic hasn’t lost anything from its charm. It still embraces you with her art nouveau arms and invites you for a lazy, sunny afternoon break on Kampa. After my 6th visit to this city (4th within last 3 years) it feels like home really… like home meaning both advantages and disadvantages. For the first time being there I experienced the unusual sensation of everything being predictable and common. Every corner, every building, every bridge… everything was just so familiar. It was a strange feeling I haven’t had before in any other place. A dangerous feeling that could lead to indifference at some point and the feeling I didn’t like at all. I think I might need a longer break to miss Prague once again, to feel the urge to see it and visit my favourite places. To see it the way I’ve always seen it – full with love and nostalgy. […]

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: